Wysoka inflacja w Naszym kraju odbija się także ta osobach starających się o zdobycie uprawnień budowlanych. Pod koniec 2022 roku Polska Izba Inżynierów Budownictwa podjęła uchwałę, znacząco podnoszącą stawki opłat kwalifikacyjnych. Coroczne podwyżki stają się już niestety tradycją w PIIB, gdyż ostatnia miała miejsce w 2021 roku. Uchwała Krajowej Rady PIIB nr 44/R/22 weszła w życie z dniem 16 listopada 2022 roku, tak więc wszystkie postępowania kwalifikacyjne rozpoczęte po tej dacie będą odbywać się ze zwiększonymi stawkami. Natomiast sprawy wszczęte i nie zakończone ostateczna decyzją będą rozliczane według stawek z 2021 roku.
Sprawdź koszty kwalfikacji na uprawnienia budowlane w 2024 roku
Opłaty za uprawnienia budowlane od 2023 roku w PIIB
Aktualne stawki opłat kwalifikacyjnych dla osób ubiegających się o uprawnienia budowlane:
kandydaci ubiegający się o oddzielne uprawnienia do projektowania lub do kierowania robotami ( bez ograniczeń lub ograniczone ) zapłacą:
- z tytuły kwalifikowania – 1200 zł
- z tytułu przeprowadzenia egzaminu – 1200 zł
- z tytułu ponownego przeprowadzenia egzaminu ustnego – 700 zł
osoby ubiegające się o łączne uprawnienia projektowe lub wykonawcze ( nieograniczone lub w zakresie ograniczonym ) poniosą następujące opłaty:
- za przeprowadzenie kwalfikacji – 1800 zł
- za przeprowadzenie egzaminu – 1800 zł
- za ponowne przeprowadzenie egzaminu ustnego – 700 zł

Jaka jest skala podwyżek?
W 2021 roku koszt kwalifikacji i egzaminu wynosił odpowiednio po 1000 zł za oddzielne uprawnienia, oraz po 1550 zł za uprawnienia łączone. Jak więc łatwo policzyć podwyżka wynosi około 20%.
Natomiast uwzględniając opłaty kwalifikacyjne z 2020 roku gdzie opłaty za pojedyncze uprawnienia wynosiły 800 zł, skala podwyżki to aż 50%.
Warto jednak dodać, iż przed 2020 rokiem stawki opłat kwalifikacyjnych na uprawnienia budowlane nie ulegały zmianom przez okres 7 lat. Koszty uzyskania uprawnień w izbie inżynierów były znacznie niższe niż w przypadku izby architektów. Teraz po podwyżkach ta różnica jest już niewielka. Jak widać przyszedł czas na nadrabianie „zaległości”.
Skomentuj Piotr Anuluj pisanie odpowiedzi